Europejski Trybunał Praw Człowieka akceptuje satelitarną inwigilację Drukuj Email
| niedziela, 05 września 2010 17:37
Radar2Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPC, ECHR) w Strasburgu oddalił skargę obywatela Niemiec, który od lat protestuje przeciwko wykorzystaniu w jego procesie informacji zgromadzonych przez Federalny Urząd Kryminalny (BKA) dzięki zastosowaniu systemu GPS. W 1995 roku prokurator generalny przy Federalnym Sądzie Najwyższym wszczął postępowanie przeciwko 44-letniemu obecnie Bernhardowi Uzunowi (Bernhardowi Falkowi) w związku z podejrzeniami o udział w zamachach bombowych. Przyznawała się do nich organizacja AIZ (Antiimperialistische Zelle, Komórka Antyimperialistyczna) uważająca się za następców Frakcji Czerwonej Armii (RAF). Funkcjonariusze BKA inwigilowali mężczyznę przez wiele miesięcy: drzwi do jego domu były rejestrowane kamerą wideo, na linii telefonicznej założono podsłuch, sprawdzano korespondencję, a w weekendy śledzili go pracownicy Federalnego Urzędu Kryminalnego. Uzun korzystał też z samochodu innego podejrzanego; BKA umieściła w aucie najpierw urządzenie namierzające starego typu, a później moduł GPS.

Przed piętnastu laty dokładność ustalania pozycji była ograniczona do około 100 metrów (amerykański Departament Obrony nie pozwalał wtedy korzystać z najdokładniejszych sygnałów GPS nikomu poza armią USA i służbami rządowymi Stanów Zjednoczonych), ale na podstawie zebranych informacji BKA zdołała poznać marszruty obu podejrzanych i zabezpieczać materiał dowodowy w miejscach, które odwiedzali. W 1999 roku Wyższy Sąd Krajowy w Düsseldorfie skazał Uzuna na 13 lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa i udział w ogółem czterech zamachach bombowych. Kiedy federalny Sąd Najwyższy potwierdził wyrok w 2001 roku, mężczyzna zwrócił się do sądu konstytucyjnego. Ten w roku 2005 orzekł, że inwigilowanie z wykorzystaniem systemu GPS stanowi wprawdzie ingerencję w prywatność, ale skala i intensywność tej ingerencji "nie wkroczyła w nienaruszalne fundamentalne obszary prowadzenia życia prywatnego".

W obliczu wagi zarzucanych czynów przestępczych monitorowanie za pomocą modułów GPS było również racjonalne i uzasadnione – uznali sędziowie. Poza tym dzięki zastosowaniu systemu satelitarnego ograniczono inne środki inwigilacji. Ku takiej opinii przychylili się teraz sędziowie ETPC, stwierdzając, że wnoszący skargę nie może się powoływać na to, że jego prawo do życia prywatnego (artykuł 8 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka) zostało naruszone w wyniku obserwacji prowadzonej za pomocą GPS. Nie dopatrzono się także naruszenia artykułu 6 (prawo do uczciwego procesu), do czego – zdaniem Uzuna – miało dojść w wyniku analizy danych z obserwacji za pomocą modułu GPS i wykorzystania ich w procesie. Mężczyzna wciąż ma możliwość złożenia wniosku o ponowne rozpatrzenie jego skargi przez Wielką Izbę ETPC, w której zasiada 17 sędziów.

Źródło: Heise-online.pl


 

 

Nasi partnerzy

Kod dla Smartfonów

img_3